Fundacja rodzinna, a biznes rodzinny czyli czemu to nie jest to samo.

Jeśli prowadzisz firmę i zastanawiasz się nad tym jak najbezpieczniej przekazać ją następnemu pokoleniu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że przyszła Ci na myśl Fundacja Rodzinna. Ten artykuł powstał by wyjaśnić czy była to myśl warta dalszego rozważenia i jeśli tak to dlaczego.
Ustawa o Fundacjach Rodzinnych pozwala na wiele, ma jednak jedno ograniczenie, które decyduje o tym, czy taka sukcesja się uda, czy skończy się ,,karnym" podatkiem: zamyka dozwoloną działalność fundacji w konkretnym katalogu, a działalność spoza niego oznacza 25% CIT zamiast zwolnienia podatkowego (z którego fundacja normalnie korzysta).
Co wolno fundacji rodzinnej?
Katalog dozwolonej działalności gospodarczej obejmuje:
zbywanie majątku, o ile nie został kupiony wyłącznie w celu dalszej odsprzedaży (co to znaczy, możemy wyjaśnić na spotkaniu lub w kolejnym artykule!),
najem, dzierżawę i inne udostępnianie składników majątku,
uczestnictwo w spółkach handlowych, funduszach inwestycyjnych, spółdzielniach i podobnych podmiotach- krajowych i zagranicznych,
obrót papierami wartościowymi, instrumentami pochodnymi i prawami o podobnym charakterze,
udzielanie pożyczek- ale tylko trzem kategoriom podmiotów: spółkom, w których fundacja ma udziały lub akcje, spółkom osobowym, w których uczestniczy jako wspólnik, oraz beneficjentom,
obrót zagranicznymi środkami płatniczymi na potrzeby własnych rozliczeń,
działalność rolną i leśną – wyłącznie w związku z prowadzonym gospodarstwem rolnym.
Ograniczenie to wynika przede wszystkim z tego, że Fundacja Rodzinna ma być przede wszystkim podmiotem pasywnym: ma majątek pomnażać i chronić, a nie prowadzić bieżącej działalności operacyjnej w dowolnej branży. To nie jest spółka.
Co grozi za wyjście poza ten katalog?
Prowadzenie przez Fundację działalności spoza dozwolonego zakresu nie unieważnia zawartych przez nią umów czy innych podjętych działań, ale ma jedną konkretną konsekwencję: dochód z takiej działalności jest opodatkowany podwyższoną, 25% stawką CIT, a więc zamiast korzystać ze zwolnienia podmiotowego, z którego fundacja rodzinna korzysta w pozostałym zakresie, płaci ,,karną” stawkę.
A w skrajnych przypadkach- gdy działalność wykracza poza katalog w sposób oczywiście sprzeczny z celem fundacji lub interesem beneficjentów- sąd rejestrowy może nałożyć grzywnę, a nawet orzec rozwiązanie fundacji.
W praktyce oznacza to, że jednoosobowej działalności gospodarczej ani operacyjnej spółki produkcyjnej czy usługowej nie da się po prostu wnieść bezpośrednio do fundacji i liczyć na te same korzyści podatkowe, co przy inwestycjach czy najmie nieruchomości.
Jak w takim razie przenieść firmę do fundacji rodzinnej?
W skrócie rozwiązaniem jest odpowiednia struktura korporacyjna zbudowana zanim majątek trafi do fundacji:
firma prowadzona jednoosobowo zostaje przekształcona w spółkę kapitałową (np. jednoosobową spółkę z o.o.) albo wniesiona aportem do już istniejącej spółki handlowej,
do fundacji rodzinnej trafiają udziały lub akcje tej spółki- nie samo przedsiębiorstwo,
fundacja jako wspólnik czerpie zyski ze spółki (dywidendy mieszczą się w dozwolonym katalogu), a spółka bez ograniczeń prowadzi działalność operacyjną w dowolnym zakresie.
Dzięki temu fundacja formalnie nie prowadzi zakazanej działalności- robi to spółka, a fundacja jedynie uczestniczy w niej jako wspólnik, co jest wprost dozwolone i objęte zwolnieniem podatkowym.
Dlaczego kolejność ma znaczenie?
Błąd, który kosztuje prawdopodobnie najwięcej, to wniesienie do fundacji jednoosobowej działalności gospodarczej bez wcześniejszego przekształcenia jej w spółkę. Skutek: fundacja płaci 25% CIT od dochodu z tej działalności zamiast korzystać ze zwolnienia, a często trzeba cofać się o krok i przeprowadzać przekształcenie już po ustanowieniu fundacji- co oznacza podwójne koszty notarialne i podatkowe zamiast jednorazowej, przemyślanej operacji.
Wybór między przekształceniem jednoosobowej działalności w spółkę a wniesieniem aportu do spółki już istniejącej zależy m.in. od tego, ile masz czasu, jak skomplikowana jest struktura Twojego przedsiębiorstwa, jakie umowy już obowiązują i jak wygląda Twoja sytuacja podatkowa. To właśnie ta decyzja – podjęta przed założeniem fundacji, nie po – rozstrzyga, czy sukcesja obejdzie się bez niepotrzebnych kosztów.
Mamy nadzieję, że skoro doczytałeś ten artykuł do końca- temat Cię zainteresował. Skontaktuj się z nami. Przeanalizujemy Twoją obecną strukturę i wskażemy, które kroki trzeba wykonać przed założeniem fundacji, a które po.

Komentarze